AUTO-SERWIS Andrzej Frysztacki
Otrzymaj wycene w 48h:
- klimatyzacja w Dąbrowa Górnicza (41-300)
- Ocena 3.4/5 na podstawie 65 zweryfikowanych opinii
- Bezplatna wycena bez zobowiazan
Porównaj najlepszych klimatyzacjaów w Twojej okolicy. Bez zobowiązań, 100% bezpłatnie.
Otrzymaj bezpłatne wycenyO firmie AUTO-SERWIS Andrzej Frysztacki
Dane kontaktowe
Godziny otwarcia
Lokalizacja
Opinie AUTO-SERWIS Andrzej Frysztacki (65)
Jestem zadowolony z usług Auto-Serwis nawet zdobyłem pewną wiedzę. Polecam
Dużo gadają a ch*ja się znają. Partacze jakich mało, maglownica dokręcona na 2 z 3 śrub. Osłona pod silnikiem dziwnym trafem zginęła (niby już nie było jak oddawałem) auto oddane na regenerację maglownicy(oddają do firmy) ale żeby było ciekawiej zalali mi płyn czerwony zwykły z auchana zamiast zielonego dedykowanego syntetycznego po czym po roku maglownica znów do regeneracji (z opinii licencjonowanego mechanika) już nigdy w życiu nie oddam tam auta. Krętacze jednym słowem
Samochód z musu oddany na wymianę alternatora - problem z ładowaniem po wymianie nadal występował, okazało się, że alternator nie został wymieniony na nowy, tylko obudowa i jakaś jedna cześć w środku, regulator nawet nie został wymieniony. 600zł nie moje. Nie polecam oszusta, paragonów też nie wydaje
Przyjemna i profesjonalna obsługa. Do tej pory był wymieniany rozrząd po innym warsztacie i w końcu auto chodzi jak powinno. Regularnie wymieniam oleje i opony, bardzo polecam :)
Samochód odstawiony na serwis po kupnie samochodu, zostawione 5000 zł, co mógłbym przeżyć jakby robota została wykonana zgodnie ze sztuką. Wymienili tylne tuleje na wahaczach, gdzie przednie "cukierki" również były zerwane (już taniej byłoby wymienić cały wahacz). Sworznie miały duże luzy, których również nie zauważyli. W takim stanie zrobili geometrię i auto oczywiście ściągało. Wymienili uszczelkę pokrywy zaworów, która z powrotem ciekła na drugi dzień. Zrobili rozrząd, a nie słyszeli, że pojawiają się jakieś dziwne odgłosy na którejś rolce. Dostali wyraźne instrukcje co i jak robić, a zrobili po swojemu. Wydałem kolejne 1500 zł, żeby po nich poprawić robotę. Z daleka od tych pseudofachowców :)
Niestety nie polecam. Usługa miała polegać na wymianie siatki na wydechu. Siatka wspawana niechlujnie i po wspawaniu przepuszczająca w kilku miejscach (jak można nie sprawdzić szczelności po wspawaniu elementu?), konieczny powrót do mechanika na poprawę. Co najlepsze po poprawie dalej nieszczelna (czyli ponownie nie sprawdzona szczelność). Już nie wracałem 3 raz - uszczelniłem osobiście pastą do tłumików. Nie wiem czy nie będę musiał z tym jechać do normalnego warsztatu. A najgorsze że ta "naprawa" zakończyła się urwanym przewodem paliwowym (przewód lecący po grodzi silnika więc nie wiem jakim cudem został urwany tym bardziej że obok siebie biegną 3 takie przewody a urwany został środkowy przewód). Urwany przewód został przez mechanika zesztukowany starym gumowym popękanym wężem, który już sam musiałem sobie wymienić na nowy i pewny ciśnieniowy wąż paliwowy, który być może będzie trzymał szczelność urwanego przewodu paliwowego. Mechanik zgubił również dwa wsporniki podtrzymujące przewód powietrzny i stwierdził że nic na to nie poradzi - zgubiły się i trudno. Więc jak sami widzicie tragedia. Jeśli zależy wam na samochodzie to nie zostawiajcie go w tym "warsztacie" bo źle się to dla waszego samochodu skończy. Ja bardzo żałuję że mnie podkusiło tam zostawić samochód. Za tą pseudo usługę, urwany przewód i zgubione wsporniki węża zapłaciłem 290zł.
Nie polecam! Przy wymianie szyby tylnej uszkodzili ramię wycieraczki za które zarządzali dodatkowej zapłaty. Urwali również spinki z tapicerki klapy tylnej zostawiając odstający plastik. Miało być tanio i szybko wyszło drogo i dwa razy dłużej.
Wymiana filtrów i ustawienie zbieżności skończyło się awariami na ponad 4000 zł, gdy powiedziałem że auto jest niesprawne to przepedzil mnie z placu. Najgorszy mechanik w okolicy i tragiczny szef. Pracownikom współczuję a "warsztat" omijać szerokim łukiem.
Usterką był klakson, który raz działał, a raz nie. Po naprawie, która obejmowała tylko wymianę samego klaksonu usterka pozostała nadal. Po ponownej wizycie została znaleziona jeszcze dodatkowo poluzowana śruba, która mogła powodować przerywanie.
Klęska... Ta jedna gwiazdka to i tak za wiele. Panowie próbowali załatwić kwestie przegrzewającego się motoru, smuga cieczy chłodzącej na bloku silnika nie przekonała ich do tego, że jest to uszczelka pod głowicą. Po dwóch wizytach ustąpiłem dalszych, bo była to strata czasu.